„Najlepszy kierunek w Europie” brzmi jak werdykt komisji w białych rękawiczkach. W przypadku Wrocławia z 2018 roku sprawa była bardziej internetowa: European Best Destination to plebiscyt z głosowaniem online. Wrocław wygrał, ale warto wiedzieć, co dokładnie wygrał.
Miasto zdobyło tytuł European Best Destination 2018. Według podanych źródeł Wrocław dostał 41 148 głosów z około 320 793 oddanych. Pokonał między innymi Bilbao i Colmar. Brzmi dobrze. Tylko nie mieszajmy tego z rankingiem naukowym albo ekspercką oceną jakości życia.
Co to za plebiscyt
European Best Destinations to organizacja z Brukseli promująca europejskie kierunki turystyczne. Co roku prowadzi konkurs, w którym miasta i miejsca konkurują o uwagę podróżnych. W edycji 2018 wygrał Wrocław.
To jest tytuł turystyczny. Mówi: ludzie głosowali na Wrocław jako atrakcyjny kierunek podróży. Nie mówi: Wrocław ma najlepszą komunikację, najtańszy wynajem, najczystsze powietrze i idealny rynek pracy. Takich rzeczy ten plebiscyt nie mierzy.
Kto go prowadził
Za konkursem stało European Best Destinations, organizacja z siedzibą w Brukseli. Wynik Wrocławia został opisany także przez Polską Organizację Turystyczną. To nadaje sprawie oficjalny turystyczny kontekst, ale nadal rdzeniem był plebiscyt online.
W praktyce takie wyróżnienia są świetne dla promocji miasta. Łatwo je pokazać na stronie, w kampanii, w mediach społecznościowych i w rozmowach z turystami. Studentowi też się przydają, choć raczej pośrednio: więcej turystów to więcej wydarzeń, usług i sezonowych zleceń.
Jak działało głosowanie
Tu metodologia jest prosta i trzeba ją powiedzieć głośno: to było publiczne głosowanie online, a nie eksperckie jury zamknięte w sali z raportami.
Według źródeł oddano około 320 793 głosów, a Wrocław zdobył 41 148. Dzięki temu znalazł się na pierwszym miejscu. Wśród pokonanych kierunków wymieniane są między innymi Bilbao i Colmar.
Taki mechanizm ma plusy i minusy. Plus: pokazuje realną mobilizację fanów miasta, turystów i mieszkańców. Minus: zależy od promocji, zasięgów, kampanii i aktywności ludzi w sieci. Miasto z dobrą mobilizacją może wypaść lepiej niż miejsce, które w spokojnym badaniu eksperckim dostałoby więcej punktów.
Nie ma w tym nic złego, dopóki nie udajemy, że plebiscyt online jest tym samym co ranking oparty na twardych wskaźnikach.
Co dokładnie dostał Wrocław
Wrocław został ogłoszony European Best Destination 2018. Dostał 41 148 głosów i wygrał w stawce europejskich kierunków turystycznych. Źródła podają, że łączna liczba głosów wyniosła około 320 793.
To był sukces promocyjny. Wrocław mógł mówić turystom: Europa na nas głosowała, przyjedź i zobacz. Dla miasta, które buduje markę wokół Rynku, Odry, wysp, mostów, krasnali, kultury i luźnego klimatu studenckiego, taki tytuł był bardzo wygodny.
Jeśli chcesz odróżnić tytuły turystyczne od realnego życia w mieście, zajrzyj też na o Wrocławiu. Ranking to jedno, codzienność to drugie.
Dlaczego to miało znaczenie
Dla turystyki zwycięstwo w takim plebiscycie to paliwo. Media chętnie łapią proste hasła: „Wrocław najlepszym kierunkiem w Europie”. Turyści lubią listy, bo skracają decyzję. Jeśli ktoś planuje city break i widzi zwycięzcę europejskiego głosowania, łatwiej dopisać go do listy.
Dla lokalnego biznesu to może oznaczać większy ruch w hotelach, hostelach, restauracjach, kawiarniach, muzeach i usługach przewodnickich. Dla studentów: więcej pracy w gastronomii, eventach, obsłudze gości, social mediach i turystyce. Nie zawsze glamur, czasem zmiana do 23:00 i bolące nogi. Ale rynek jest realny.
Dla wizerunku miasta tytuł był prosty do komunikowania. Po latach Europejskiej Stolicy Kultury i innych wyróżnieniach Wrocław dostał jeszcze jeden argument: nie tylko instytucje nas zauważają, ludzie też na nas klikają.
Caveaty: kliknięcia to nie cała prawda
Najważniejsze ograniczenie: to był plebiscyt publiczny. Wynik zależy od liczby głosów, mobilizacji i promocji. Nie jest dowodem, że Wrocław był obiektywnie najlepszym miastem Europy we wszystkich możliwych kategoriach.
Drugi caveat: turystyczny sukces może mieć koszty. Więcej gości to więcej pieniędzy, ale też tłok, hałas, ceny w centrum i mieszkania przerabiane pod krótkie najmy. Mieszkaniec i turysta często widzą ten sam Rynek zupełnie inaczej.
Trzeci caveat: liczba 41 148 głosów wygląda konkretnie, ale sama nie mówi, kto głosował, skąd, ile razy regulamin dopuszczał udział ani jak bardzo miasta promowały akcję. Trzeba czytać regulamin konkursu, jeśli potrzebujesz pełnej analizy.
Najuczciwsza wersja: Wrocław wygrał European Best Destination 2018 w publicznym głosowaniu online, zdobywając 41 148 z około 320 793 głosów. To mocny sukces turystyczny, nie ekspercki ranking wszystkiego.